Do moich aktywów należą: fundusze inwestycyjne, akcje giełdowe, monety kolekcjonerskie srebrne i GN, oszczędności w gotówce. Czasem korzystam z lokat bankowych o krótkim okresie trwania.

Na nasze rodzinne przychody składają się:
dochody z tytułu umowy o pracę, wynagrodzenia za realizację różnych projektów (głównie ekonomicznych), sprzedaż domen internetowych, handel na allegro (sprzedaję stare, nieużywane rzeczy), usługi internetowe (tworzę i prowadzę strony, blogi, fora), zysk z reklam kontekstowych, systemów sprzedaży linków, programów partnerskich, zakładów bukmacherskich, nagrody w konkursach, odsetki z lokat i kont oszczędnościowych, nagrody ze sprzedaży premiowej (moneyback) i promocji organizowanych przez banki, prezenty gotówkowe (np. urodzinowe), praca dorywcza (np. w obwodowych komisjach wyborczych).

W portfelu noszę czasem nawet 9 kart (debetowych i kredytowych), posiadam rachunki w ośmiu bankach. Wyznaję przy tym zasadę – jeśli nie mogę skorzystać na prowadzeniu konta, to rezygnuję z usług danego banku. Staram się, aby wszystkie moje rachunki były darmowe oraz przynosiły wymierne profity.

Aby płacić mniej (lub zero) za swoje konta, muszę spełnić kilka warunków:

  • co miesiąc przelać 1000 zł na Dobre Konto w Banku Millenium i wykonać min. 1 transakcję bezgotówkową,
  • co miesiąc mieć wpływy z wynagrodzenia min. 2000 zł na Konto 123 w Banku Zachodnim WBK,
  • zrezygnować z karty kredytowej miesiąc przed upływem jej ważności.