W ostatnim czasie pozbyłem się kilku kont bankowych, które  przestały być dla mnie atrakcyjne (Deutsche Bank oraz Polbank) a wraz z nimi kart do tych kont. Już dawno nie miałem tak małej ilości plastiku w portfelu. Zostały mi tylko trzy:

Karta debetowa Millenium Visa Dobre Konto – zwraca 3% wydatków na zakupy na stacjach benzynowych, w supermarketach i sklepach spożywczych. Maks. 50 zł miesięcznie. Darmowa przy wpływach min. 1000 zł i jednej transakcji miesięcznie.

Karta kredytowa Visa Silver Pajacyk BZ WBK – uzyskałem specjalna ofertę, gdy chciałem z niej zrezygnować. Zostałem zwolniony z opłaty rocznej oraz otrzymuję zwrot 3% wydatków na zakupy na stacjach benzynowych, w supermarketach i sklepach spożywczych. Lepsza od pierwszej, bo nie potrzebuję mieć pieniędzy w chwili zakupu.

Kredytowa Karta Komfortowa Polbank –  zwraca 0,75% wydatków za wszystkie transakcje. Darmowa, ale pobiera płatne ubezpieczenie w wysokości 0,25% od kwot transakcji. Płacę nią wszędzie tam, gdzie nie dostanę zwrotu za użycie poprzednich kart.

Ale że natura nie lubi próżni, to już niebawem mój portfel znów może zapełnić się kartami. Jestem na etapie zakładania konta w Raiffeisen Banku (skorzystałem z promocji na Gruponie, dzięki której można dostać 200 zł) oraz w Alior Sync (+100 zł za założenie konta i dokonanie trzech transakcji darmową kartą).