Zawczasu pomyśl o podatkach

Nie raz już wspominałem, że warto na bieżąco zapisywać swoje dochody i wydatki. Ja korzystam z arkusza kalkulacyjnego.
Na bieżąco wpisuję wszystkie nasze dochody i wydatki do odpowiednich tabelek. Jakoś tak się wszystko nam w życiu układa, że w tym roku ja i moja żona będziemy mieć znacznie większe dochody niż w roku ubiegłym. Tendencję wzrostową doskonale widać w excelu.
Dzisiaj zrobiłem prognozę naszych zarobków do końca roku i podliczyłem je tak, jakbym już wypełniał zeznanie podatkowe. Okazuje się, że należny podatek jest znacznie większy niż przysługujące nam ulgi.

Jak zwiększyć ulgi podatkowe?

Sposobem na korzystniejszą relację podatku do dochodów jest zastosowanie tzw. optymalizacji podatkowej, która polega na takim wykorzystaniu obowiązujących przepisów, aby zapłacić jak najniższy podatek. Bardzo często jest wykorzystywana przez firmy (zwłaszcza duże korporacje), rzadziej przez osoby fizyczne (bo Polacy nie umieją zarządzać finansami domowymi). Oczywiście rządzącym się nie podoba, gdy obywatele wykorzystują luki prawne na swoją korzyść, więc już od kilku miesięcy słychać o projekcie ustawy, która ma ukrócić optymalizację podatkową (nawet jeśli jest zgodna z obowiązującym prawem). Ot, w jakim świecie żyjemy.
Warto zapamiętać, że wysokość ulg podatkowych zależy od naszych działań w tym roku. Po otrzymaniu PIT-ów od pracodawcy nie będziemy już mieć wpływy na ich wielkość.
Poza monitoringiem naszych dochodów, możesz zastosować kilka innych działań, które mają na celu optymalizację podatkową:
  • archiwizuj wszystkie faktury za internet (ulga od dochodu),
  • zapisuj potwierdzenia przelewów z darowiznami dla organizacji pozarządowych (ulga od dochodu),
  • oddawaj krew (ulga od dochodu – 130 zł za każdy litr przekazanej krwi),
  • załóż Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (ulga od dochodu),

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

Jeden komentarz

comments user
Piotr Górnicki

Zgadza się. Co zrobimy dziś, będzie działać dla nas jutro. Ja teraz muszę wydrukować sobie potwierdzenia przelewów darowizn za 2012 r., bo zamykam konto i nie będę miał dostępu do danych. A przecież mogłem to robić na bieżąco, żeby się teraz nie napinać:)