Czerwiec – podsumowanie

Czas na podsumowanie poprzedniego miesiąca.

Po stronie wpływów mam 3156 zł. Są to dochody z pracy, stypendium, zwrotu pożyczki, sprzedaży kilku książek na allegro oraz zwrot podatku za pracę za zeszły rok kalendarzowy. Niestety najbliższe miesiące zapowiadają się niezwykle skromnie pod względem dochodów 🙁

W kategorii wydatków w zeszłym miesiącu dokonałem rzeczy wydawać by się mogło niemożliwej. Zszedłem z wydatkami poniżej 2 tysięcy złotych. Suma wydatków w czerwcu to 1999 zł. W tym są wydatki związane z weselem, które wyniosły 1007 zł. Zatem „na życie” wydałem mniej niż 1 tysiąc złotych. Jestem bardzo dumny z tego wyniku. Zauważyłem też, że im bliżej do narodzin dziecka, tym bardziej oszczędzam.

Bilans miesiąca wyniósł +1157 zł.

Dla przypomnienia salda za poprzednie miesiące: styczeń -1050 zł, luty -630 zł, marzec +1159 zł, kwiecień +2123 zł, maj +1176 zł.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.