Świąteczne wydatki na prezenty

Podobno średnie wydatki na świąteczne prezenty w Polsce to 1000 zł na rodzinę. Natomiast moja mała rodzina wydała 750 zł na prezenty. Trochę nam brakło do średniej, ale uważam że i tak wydaliśmy więcej niż nas stać (biorąc pod uwagę, że nie mamy stałych dochodów).

Najwięcej, bo prawie 300 zł poszło na urządzenie wielofunkcyjne dla babci, ale doszliśmy z żoną do wniosku że naprawdę jest jej potrzebne, z racji jej działalności społecznej (produkuje pisma urzędowe w ilościach hurtowych). Poza tym od czasu do czasu sami skorzystamy z drukarki 😀

Widząc podsumowanie wydatków na prezenty nieco się zmartwiłem. Staramy się z żoną oszczędzać na codziennych wydatkach (głównie na zakupach spożywczych, artykułach dla dziecka), ale tam są małe kwoty. A tu bęc! 750 złotych popłynęło.

A Ty ile wydajesz na świąteczne prezenty?

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

Jeden komentarz

comments user
lecikasadokieszeni

Ja w tym roku wydałem około 600 zł, ale te pieniądze to nic w porównaniu z usmięchniętymi facjatami rodzinki!