Znowu wynegocjowałem zwolnienie z opłat za kartę

Bank_Zachodni_WBK_in_Białystok_(Lipowa_4)Po raz kolejny telefonicznie wynegocjowałem zwolnienie z opłat za korzystanie z karty kredytowej w Banku Zachodnim BZ WBK. I po raz kolejny powtórzył się ten schemat rozmowy, co zwykle:

  • zakomunikowanie chęci rezygnacji z karty,
  • pytanie o przyczynę rezygnacji i zaoferowanie zwolnienia z opłaty,
  • moja odpowiedź, że samo zwolnienie z opłaty nie przekonuje do korzystania z karty,
  • dodatkowa oferta.

Zadzwoniłem na infolinię banku. Rozmowa była krótka i rzeczowa. Powiedziałem, że chcę zrezygnować, bo korzystanie z karty nie niesie żadnych korzyści dla mnie, a do tego bank pobiera co miesiąc opłatę za jej posiadanie (6 zł). Nie przekonała mnie propozycja zwolnienia z opłaty przez kolejne 6 miesięcy. Bo przecież, to że nie będzie mnie nic kosztować nadal nie zachęca do korzystania z niej. Wobec tego dostałem propozycję zwrotu za transakcje wykonane kartą – 1 zł za każdą pierwszą transakcję danego dnia, przez okres 90 dni. Zgodziłem się na te warunki.

Przerabiałem ten schemat już co najmniej trzykrotnie. Myślę, że jest to „standardowa” oferta banku dla wszystkich klientów, którzy zgłaszają zamiar pozbycia się karty kredytowej.

W związku z powyższym zatrzymując kartę, zaoszczędzę 36 zł za jej posiadanie i mam okazję zyskać do 90 zł zwrotu (raczej mało prawdopodobne, abym codziennie płacił kartą, liczę raczej na ok. 30 zł zwrotu). Kolejną korzyścią jest to, że zatrzymam kartę kredytową, która powoli buduje moją zdolność kredytową (kartę zawsze spłacam w terminie). No i wciąż mam dostęp do środków pieniężnych, nieoprocentowanych przez okres do 54 dni.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

2 komentarze

comments user
anonymous

Przerabiałem podobne scenariusze też w bzwbk ale z kartami debetowymi. Odpowiedź zawsze ta sama: nie da się zwolnić z opłaty ponieważ nie ma takiej opcji w ofercie a nie mogą oferować nic spoza oferty. Trzy razy kończyło się to rezygnacją z karty aż w końcu zamknąłem rachunek.
BTW czy dali jakieś pisemne potwierdzenie nowych warunków czy tylko obiecali słownie?

    comments user
    Biedny Ojciec

    Nigdy mi na piśmie nic nie dali, tylko na słowo dane przez telefon. Ale zawsze się sprawdzało 🙂