Co wpływa na zdolność kredytową?

Zdolność kredytowa to zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w ustalonym terminie. Posiadanie zdolności kredytowej jest warunkiem przyznania kredytu przez bank. W jaki sposób jest obliczana zdolność kredytowa oraz jak ją zwiększyć?

Jak obliczyć zdolność kredytową

Niestety nie ma wzoru pozwalającego samodzielnie obliczyć zdolność kredytową. Każdy bank robi to po swojemu.

I tak na przykład Bank PEKAO SA dokonując oceny zdolności kredytowej bierze pod uwagę „źródło uzyskiwanego dochodu, dochód miesięczny netto, miesięczne zobowiązania z tytułu spłaty pożyczek/kredytów, informacje na temat wysokości przyznanych limitów kredytowych i udzielonych poręczeń, pozostałe zobowiązania (np. z tytułu składek ubezpieczeniowych), ilość osób na utrzymaniu, województwo oraz powiat, wysokość wydatków w gospodarstwie domowym, historię w BIK” (informacje uzyskałem z biura prasowego Banku PEKAO SA).

Jak zwiększyć zdolność kredytową

Aby zwiększyć zdolność kredytową można po prostu wydłużyć okres spłacania kredytu. Spowoduje to zmniejszenie rat, czyli uwiarygodni możliwości jego spłaty przez potencjalnego kredytobiorcę.

Przed zaciągnięciem kredytu warto spłacić inne kredyty, zrezygnować z limitu w koncie oraz kart kredytowych. Nawet jeśli z nich nie korzystasz to one i tak mają negatywny wpływ na Twoją zdolność kredytową.

Czy Kredyt Studencki wpływa na zdolność kredytową?

Kredyt studencki jest co prawda specyficznym, ale jednak kredytem, więc powinien mieć wpływ na zdolność kredytową. Nie jestem jednak tego pewien, bo w wyciągu z BIK brak jest informacji nt. zaciągniętego kredytu studenckiego.

PS. Wszystkim studentom przypominam, że od dziś do 15 listopada możecie składać wnioski o preferencyjny kredyt studencki. Pisałem o tym także w zeszłym roku – tutaj.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

2 komentarze

comments user
Marcin

Tylko po co?

comments user
Kamil

Byłem na rozmowie z doradcą kredytowym, ponieważ staram się o kredyt hipoteczny, a jeszcze spłacam kredyt studencki, więc mam potwierdzone informacje. Spłata kredytu studenckiego jak najbardziej obniża nam zdolność kredytową, jednak niewiele. Bank liczy, że miesięcznie spłacamy 300 zł, więc nie jest to ogromnym obciążeniem dla budżetu. Dla porównania, zdolność kredytowa obniży nam się o tyle samo jeśli mamy kartę kredytową z limitem 6000 zł, nawet jeśli z niej nie korzystamy (bank liczy, że miesięcznie w razie użycia musimy spłacać minimum 5% kredytu na karcie). Polecam też stronę http://www.zdolnosc-kredytowa.pl/oblicz-zdolnosc-kredytowa/