Pieniądze na zagraniczne wakacje – gdzie wymienić?

Pieniądze na zagraniczne wakacje

Wybierając się na urlop poza granice kraju należy pomyśleć o tym, gdzie wymienić pieniądze na zagraniczne wakacje. Możliwości jest kilka – opisałem je poniżej na swoim przykładzie.

Wymiana pieniędzy w kantorze w Polsce

Niedawno byłem na urlopie na Węgrzech. Kilka dni przed wyjazdem sprawdziłem kursy walut w kantorach. Porównałem kilka i wybrałem ten, który oferował najlepszy kurs. Przy okienku obowiązkowo zapytałem o cenę w przypadku wymiany większej kwoty. Dostałem 1 forint więcej na złotówce. Kurs wymiany w kantorze w Polsce (po negocjacjach) 1 zł = 71 forintów.

Wymiana w kantorze w miejscu wypoczynku (za granicą)

Będąc na miejscu wakacyjnego wypoczynku sprawdziłem kurs w lokalnych kantorach. Był znacznie gorszy niż w kantorach w Polsce i to o kilkanaście procent! Zdecydowanie odradzam. Być może wiązało się to z miejscem – turystyczna miejscowość ma swoje ceny. Kurs wymiany w kantorze za granicą 1 zł = 60-62 forinty.

Wypłata w bankomacie w miejscu wypoczynku (za granicą)

Sprawdziłem opcje wypłaty z przypadkowego bankomatu na Węgrzech. Na szczęście wyświetlacz pokazał kurs przed dokonaniem wypłaty. To uchroniło mnie od niekorzystnej transakcji – kurs był po prostu kiepski. Co ciekawe, i tak korzystniej byłoby wypłacić pieniądze z tego bankomatu niż wymienić gotówkę w pobliskim kantorze. Kurs wymiany przy wypłacie z bankomatu za granicą 1 zł = 62,43 forintów.

Płatność kartą kredytową w miejscu wypoczynku (za granicą)

Kilka razy skorzystałem z opcji płatności moją kartą kredytową (kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o ofercie kart kreytowych). Po kilku dniach sprawdziłem rozliczenie transakcji w bankowości internetowej. Okazało się, że kurs wymiany był lepszy niż przy wypłacie z bankomatu lub wymianie w kantorze na Węgrzech. Ale jednak gorszy niż w polskim kantorze. Kurs wymiany 1 zł = 69 forintów.

Gdzie wymienić pieniądze na zagraniczne wakacje

Najkorzystniejszą opcją jest wyszukanie najlepszej ceny wśród kantorów w Polsce i wymiana pieniędzy przed wyjazdem (koniecznie wcześniej należy wynegocjować kurs, bo nawet 1 forint na złotówce więcej da nam 14 zł na każde wymienione 1000 zł). Minusem tego rozwiązania jest potrzeba trzymania przy sobie dużej gotówki. Jeśli nie czujecie się komfortowo z dużą sumą pieniędzy w kieszeni, warto pomyśleć o zabraniu ze sobą na wakacje karty kredytowej. W moim przypadku różnica kursowa w stosunku do ceny w kantorze wyniosła 20 forintów na każde 100 zł (ok. 28 groszy). Tutaj natomiast minusem może być fakt, że nie wszędzie zapłacimy kartą kredytową (np. na straganie albo w budce z lodami).

Znacznie gorzej wyjdziemy, jeśli postanowimy wypłacać pieniądze w obcej walucie z naszego konta złotówkowego. W moim przypadku straciłbym ok. 850 forintów (11,97 zł) na każdych wypłaconych 100 zł. Podobnie byłoby wymieniając złotówki w kantorze w miejscy zagranicznego wypoczynku.

Podsumowując, w moim przekonaniu najlepszym rozwiązaniem jest wymiana waluty przed wyjazdem oraz posiadanie przy sobie karty kredytowej.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

Jeden komentarz

comments user
Marcin

Ja korzystam z innych opcji:

1. Karty walutowe w alior kantor spięte z kontami walutowymi – darmowe, w USD, GBP i EUR. Bardzo dobre kursy, brak prowizji, wypłacam bezpośrednio w bankomacie w kraju do którego jadę lub płacę zbliżeniowo.

2. Karta Revolut – prepaidowa karta MC, wpłacasz w lokalnej walucie, lub płatnością z karty kredytowej (brak prowizji), płacisz za granicą, kursy foreksowe poza weekandami