Z samochodem łatwiej, ale drożej

Od niedawna poruszam się samochodem. Nie kupiłem jednak auta, tylko pożyczyłem od brata na miesiąc. Nigdy nie potrzebowałem samochodu i uważałem go za zbędny wydatek. Teraz jednak z różnych powodów własny środek transportu okazał się potrzebny (głównie z podróżami związanymi z organizacją ślubu i wesela).

Po dwóch tygodniach używania samochodu już wiem, że miałem rację. Przez te 14 dni zdążyłem wydać 380 zł na paliwo (przedwczoraj tankowałem na bardzo taniej stacji benzynowej, gdzie cena paliwa wynosiła „zaledwie” 5,11 zł/litr) oraz 250 zł na naprawę drobnej usterki. Trudno mi sobie wyobrazić posiadanie własnego samochodu. Paliwo, ubezpieczenie, remonty, myjnia, wymiana części – wielki pożeracz pieniędzy.

Do pracy wolę dojeżdżać publicznymi środkami transportu, bo wyliczyłem że tak będzie znacznie taniej. Znalazłem jednak sposób na tankowanie paliwa taniej (o około 15 groszy na litrze). Wkrótce o tym napiszę.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

Jeden komentarz

comments user
E.W.

Dziwię się ludziom, którzy maja więcej niż 1 auto, bo jego posiadanie to same minusy i parę plusów. Szczególnie w Polsce, gdzie państwo bardzo polubiło opodatkowanie tego środka transportu.