Życiowe priorytety 2012

Nawet nie zauważyłem, że temu blogowi stuknął pierwszy roczek. W całkiem poważnym wpisie blogowym z dnia 1 kwietnia zeszłego roku „Życiowe priorytety„, wyjaśniłem, dlaczego zakładam bloga. Fajnie że udało mi się wytrwać ten rok i raz częściej raz rzadziej, ale zamieszczać swoje na nim przemyślenia.

Jestem zadowolony ze zmian w swoim życiu osobistym oraz w osobistych finansach. Wiele przez te dwanaście miesięcy się nauczyłem, udało mi się wprowadzić wiele oszczędności, znalazłem nowe źródła dochodów.

Ale przede wszystkim znalazłem motywację do działania!

A Wy jak oceniacie rok funkcjonowania tego bloga? Które wpisy były najciekawsze?

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

4 komentarze

comments user
Rafał

Witaj,Wpadłem na Twojego bloga parę dni temu, przejrzałem go trochę. Kilka ciekawych wpisów jest. Zgodzę się szczególnie, że ślub to kiepski biznes – mi na szczęście taka „inwestycja” nie grozi w najbliższym czasie 😉 Chciałem Ci jeszcze polecić konto – obecnie widzę używasz „Dobrego konta” z 4% cashbackiem za płatności kartą. Nie wiem ile zarabiasz, ale zastanów się nad ofertą BGŻ i „konta z podwyżką” – 1% od największego przelewu. A zakupy wtedy można robić w Biedronce. W moim wypadku wynika, że jest taniej. Pozdro!Rafał

comments user
Biedny Ojciec

Niestety „konto z podwyżką” wymaga stałych, comiesięcznych przychodów (mile widziana umowa o pracę), więc nie jest dla mnie.

comments user
Fanta

Hej Czytam Twojego bloga od czasu do czasu .Wpisy ok bo nie tylko sucha teoria ale prakytka(lokaty, karty, oszczędności) Jednak do poprawki co się rzuca w oczy wydatki na jedzenie 270zł?? nie żebym się czepiała ale bezdomny wydaje więcej miesięcznie-> pół paczki fajek 5 zł, 2 bułki ,zupka chińska i 2 łyki piwa to 10zł/ dziennie, a miesięcznie 300zl!! Pozdrawiam i życzę wytrwalości

comments user
Biedny Ojciec

Dzięki za ciepłe słowa.

Poprawiłem informacje o wydatkach (tamte były jeszcze z czasów studenckich):
http://biednyojciec.blogspot.com/p/pasywa.html

Papierosów nie palimy, a piwa mniej niż kiedyś. Gotujemy w domu a gdy odwiedzamy rodziców to nam wpadnie jakaś „wałówka”.