Cztery etapy niezależności finansowej. Na którym Ty jesteś?

Niezależność finansowa w wieku 30 lat
Niezależność finansowa w wieku 30 lat

Jakiś czas temu na jednym z amerykańskich blogów finansowych znalazłem wpis o czterech etapach niezależności finansowej. Uznałem, że to podejście jest na tyle ciekawe, że warto napisać o tym więcej. Opisałem więc cztery etapy finansowej niezależności w polskiej wersji. Na którym z nich Ty jesteś?

Etap 1 – wolność od życia „od wypłaty do wypłaty”

Rytm naszego życia przestaje wyznaczać dzień przelewu wynagrodzenia za pracę. Według badań Eurostatu z 2013 roku, ponad 50% Polaków żyje od wypłaty do wypłaty, nie posiadając żadnych oszczędności. Tacy ludzie popadają w wielkie problemy w sytuacji, gdy stracą pracę (lub tylko wypłatę) nawet na krótki okres np. 2-3 miesiące. Aby temu zapobiec, należy stworzyć swój własny fundusz bezpieczeństwa. Jeśli jego wartość wyniesie przynajmniej sześć miesięcznych kosztów życia, będzie można powiedzieć, że uwolniliśmy się od życia od wypłaty do wypłaty. Wtedy możemy zacząć pracować nad drugim etapem niezależności finansowej.

Etap 2 – wolność od długu

Nie mamy żadnych zobowiązań finansowych, o które musimy się troszczyć. Co więcej, w razie nagłej potrzeby, posiadamy własny fundusz awaryjny, z którego możemy skorzystać zamiast zaciągania komercyjnego kredytu. Zamiast wydawać zarobione pieniądze na na spłatę kredytów, możesz sobie pozwolić na zainwestowanie ich w swoją przyszłość, dzięki czemu wcześniej przejdziesz do kolejnego etapu.

Etap 3 – wolność od pracy na etacie

Praca na etacie nie ma wpływu na naszą sytuację materialną. Możemy pracować (jeśli lubimy) ale w razie rezygnacji z pracy etatowej, stać nas na prowadzenie życia na dotychczasowym poziomie, bo posiadamy regularne dochody dodatkowe (np. z e-biznesów). Zamiast dla kogoś, pracujemy na własny rachunek.

Etap 4 – wolność od pracy

Najwyższy etap wolności finansowej związany – jak pewnie się domyślacie – z przychodem pasywnym na poziomie, pozwalającym prowadzić życie na zadowalającym nas poziomie. Nie musimy już w ogóle pracować, bo co miesiąc otrzymujemy dochód pasywny (np. odsetki, dywidendy, tantiemy). Możemy robić w życiu to, na co mamy ochotę i nie musimy się martwić o to, skąd weźmiemy pieniądze na nasze zachcianki.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

9 komentarze

comments user
Leon

Wychodzi na to, że ja jestem między etapem drugim i trzecim 😉 To chyba dobrze jak na 21 lat, prawda?

Leon.

    comments user
    Biedny Ojciec

    Nawet bardzo 🙂

    comments user
    Marcin

    To zależy – masz 21 lat więc Twoje potrzeby finansowe mogą z czasem wzrosnąć – np. będziesz chciał kupić mieszkanie, auto etc. Z drugiej strony – pewnie Twoje wynagrodzenie też będzie rosnąć.

      comments user
      Leon

      Cześć Marcin,

      Masz rację – wkrótce planuję kupić mieszkanie w Polsce, więc moje potrzeby będą znacznie wyższe niż obecnie. Czas pokaże co będzie 😉

      Leon.

comments user
Grzegorz

Dobry i rzeczowy wpis.
Zatem brawo dla Leona, bo mi ten sam etap (między drugim a trzecim) zajął znacznie więcej czasu!

comments user
Koffinka

Ech.. to ja jestem przedetapowo ;). Dopiero staję w blokach startowych, żeby zacząć biec… Idealnie byłoby oczywiście biec w kierunku etapu 4.
Stąd właśnie wzięło się moje zainteresowanie tematyką finansów i blogami finansowymi. Cóż, całe życie człowiek się uczy.

comments user
Zuzanna

Etapy są bardzo płynne. Kiedyś sama byłam na etapie 2/3 ale okoliczności sprawiły, że kupiłam mieszkanie a obecnie spodziewam się dodatkowych kosztów w związku z narodzinami dziecka. 😉
Czasami nawet etap 1 jest wystarczająco dobry.
Pozdrawiam.

comments user
aneta22

ja jestem niestety dopiero na 1 etapie, ale łączę studia i pracę i myślę, że w przyszłości będzie lepiej 🙂

comments user
Kaśka

Dzieki, przydatny wpis.