Finanse Osobiste w 10 zdaniach

 Dziś, dla porównania, zamieszczam 10 sentencji dotyczących finansów osobistych, zaczerpniętych z bloga „The Simple Dollar”. Ten autor  ma nieco inny pogląd od Dave Ramsey’a, np. proponuje najpierw spłacić długi o najwyższym oprocentowaniu. Jednak sporo porad jest podobnych.

  1. Wydawaj mniej, niż zarabiasz.
  2. Jeśli masz długi, spłacaj minimalne zadłużenie na wszystkich oraz staraj się spłacić jak najszybciej te o najwyższym oprocentowaniu.
  3. Nie oczekuj, że ktokolwiek będzie ratował Cię z Twoich błędów. Pamiętaj, że tylko Ty sam możesz dokonać właściwego wyboru dla siebie.
  4. Najszybszym sposobem poprawy sytuacji finansowej jest uzyskanie kontroli nad swoimi impulsywnymi wydatkami.
  5. Życie ma przygotowane dla Ciebie wiele różnych zdarzeń, więc miej przygotowane 1000 dolarów.
  6. Bądź szczery ze swoją partnerką/partnerem nt. każdego wydanego i zarobionego grosza.
  7. Kupuj przedmioty, które będą Ci długo służyć, są w dobrej cenie oraz jest mało prawdopodobne, że nie będziesz z nich zadowolony.
  8. Jeśli pracodawca oferuje Ci dołożenie do funduszu emerytalnego 401(k), bierz tak dużo, jak tylko możesz.
  9. Gdy decydujesz się inwestować, pamiętaj, że historyczne wyniki nie wskazują na przyszłe zyski; skup się na opłatach i kosztach.
  10. Jeśli masz osoby na utrzymaniu, powinieneś mieć ubezpieczenie na życie, ale ignoruj każdego sprzedawcę, który chce Ci sprzedać cokolwiek innego.
Bonus: traktuj każdą poznaną osobę tak, jak Ty chciałbyś być traktowany, zarówno w życiu zawodowym oraz prywatnym.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.