Jak zaoszczędzić na kupnie mieszkania

Istnieje kilka sposobów na tańszy koszt kredytu mieszkaniowego.
Raty malejące są dużo korzystniejsze. Przy kredycie na 250 tys. zł, oprocentowanym na 6%, spłacanym przez 25 lat, różnica w odsetkach wyniesie 45000 zł! Minus jest taki, że rata przez kilka lat będzie wyższa niż w przypadku rat równych. Ale warto się przemęczyć, bo w ujęciu całościowym oszczędność będzie ogromna.

Książeczka mieszkaniowa – jeśli ją znajdziesz w starej szafie, to jesteś szczęściarzem, bo możesz zyskać premię gwarancyjną do zakupu mieszkania. Podobno średnio z takiej książeczki ludzie wypłacają 6000 zł. Więcej informacji szukaj w internecie, np. na stronie w serwisie ekonomicznym Rzeczpospolitej tutaj.
Minimum 20% wkładu własnego – wówczas bank nie pobiera ubezpieczenia od niskiego wkładu własnego. Przy ubezpieczeniu na poziomie 5% dla kredytu na 250 tys. zł. i wymaganym wkładzie własnym 20%, dodatkowe koszty z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu wyniosą 2500 zł. Ubezpieczenie jest wliczane w marżę lub pobierane z góry. Nie myśl, że na tym koniec. Po ustalonym czasie (zazwyczaj 3-5 lat) bank ponownie podlicza wartość kredytu. Jeśli nadal brakuje do wymaganej wartości wkładu własnego, ponownie zapłacisz ubezpieczenie.
Daj się namówić na cross-seling. Wybierając ofertę wiązaną (np. kredyt + karta kredytowa) możesz otrzymać od kredytodawcy niższą prowizję lub marżę kredytu hipotecznego. Tylko najpierw przelicz, czy to Ci się faktycznie opłaca (zysk w postaci niższej marży w stosunku do kosztów konta lub karty kredytowej).
Zostań pośrednikiem własnego kredytu. Zarejestruj się w systemie partnerskim portalu Bankier.pl. Składając wniosek o kredyt hipoteczny z własnego linka polecającego, zyskasz prowizję nawet do 0,7% wartości kredytu (to np. 1750 zł ekstra dla kredytu na 250 tys. zł).
Skorzystaj z dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla Młodych” – nadal jest w trakcie dopracowywania, ma zacząć obowiązywać od przyszłego roku. Według założeń, rodzina z dzieckiem dostanie dopłatę 15% wartości mieszkania, a jeśli w ciągu pięciu lat urodzi trzecie i kolejne dziecko, dodatkowe 5%. Przy kredycie na 250 tys. zł, dopłata wyniesie nawet 37500 zł dla rodzin z jednym dzieckiem. Jednak takie mieszkanie będzie musiało spełniać ustawowe wymagania dot. metrażu, ceny.
Pożyczka z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Dostępna dla osób pracujących na podstawie umowy o pracę u pracodawcy zatrudniającego co najmniej 20 pracowników. Jest bardzo korzystna, bo zazwyczaj nieoprocentowana. Można ją przeznaczyć na zakup lub remont mieszkania. Świetnie się nada na wkład własny. Bierz, ile tylko dadzą.
Szukaj mieszkania bez pośredników – biura nieruchomości pobierają premię od sprzedającego, który rekompensuje ją sobie podwyższeniem ceny sprzedaży nieruchomości. Unikając pośredników możesz kupić mieszkanie taniej.
Znasz jakieś inne sposoby na obniżenie kosztów zakupu mieszkania/kredytu? Podziel się z nami w komentarzu poniżej.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

Jeden komentarz

comments user
E.W.

Bardzo dobre rady – krótko i zwięźle. Dorzuciłbym jeszcze „Negocjuj”.