Monety kolekcjonerskie

Gdy kilka lat temu na giełdzie panowała bessa, ludzie szukali alternatywnych źródeł inwestowania. Sporo osób ulokowało swoje wolne środki w monetach kolekcjonerskich. Przez kilka miesięcy trwał prawdziwy boom na tym rynku, ogniskujący się m. in. wokół portalu Allegro.

Tuż przed rozpoczęciem monetowego szału udało mi się kupić kilkanaście monet srebrnych, emitowanych przez NBP (w sumie 13 sztuk o wartości emisyjnej ponad 700 zł) oraz kilkadziesiąt monet okolicznościowych, o nominale 2 zł. Te drugie bardziej mi przypadły do gustu, więc w późniejszym czasie dokupiłem jeszcze kilkadziesiąt na Allegro. W marcu tego roku znowu dokupiłem 62 sztuki tych monet oraz dwie na aukcji (August II Mocny i Władysław IV Waza).

Niestety przespałem okres, gdy mogłem je szybko sprzedać z zyskiem. Myślałem wówczas, że wzrost ich cen będzie trwał dłużej. nauczyłem się dzięki temu, że nic nie trwa wiecznie. Zatrzymałem je w nadziei, że boom na monety kolekcjonerskie kiedyś znów powróci.

A jakie Ty masz doświadczenia z monetami kolekcjonerskimi ? Czy na dzień dzisiejszy da się na nich zarobić ?

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

2 komentarze

comments user
PMB

Zbieram tylko dwójki – nie mam zamiaru jednak na nich zarabiać – docelowo postanowiłem je ofiarować córce na np. 18 urodziny lub prezent ślubny – czas pokaże co z nimi zrobi.

comments user
Biedny Ojciec

Mnie również dwójki specjalnie przypadły do gustu 🙂 Są ładne a przy tym niedrogie i w miarę łatwo dostępne 🙂