Nie wymieniajcie pieniędzy w banku PEKAO SA

Przepraszam za długą nieobecność na blogu. Wynika ona z tego, że oddaję się bez reszty innym sprawom, w tym przede wszystkim życiu rodzinnemu i przygotowaniom do nadejścia potomka. W minionym tygodniu nawet kupiliśmy już pampersy.

Niestety nie udało mi się wykonać żadnego z założeń na sierpień, z czego jest mi bardzo wstyd. Nie mam na to żadnego usprawiedliwienia, poza tym co napisałem powyżej. Mam nadzieję, że mimo tego trzymacie za mnie kciuki!

Chciałem dziś wymienić w banku drobne, jakie zebraliśmy z żoną tuż po ślubie (popularny zwyczaj rzucania na parę młodą wychodzącą z kościoła ryżem, monetami o drobnym nominale i cukierkami). Najpierw odwiedziłem bank PEKAO SA. Pani w kasie odradziła wymianę zaskórniaków, bo musiałbym zapłacić prowizję w wysokości 5 złotych. Ostatecznie wpłaciłem te środki na swoje konto w Polbanku. Miła Pani za ladą liczyła je dłuższą chwilę, doliczając się 4,69 zł. Gdybym je wymienił w PEKAO, musiałbym dopłacić jeszcze 31 groszy! Jak to mawiają – dobry żart tynfa wart!

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

2 komentarze

comments user
Daro

Nie lepiej je było wrzucić do porfela i płacić za zakupy?

Mi by się nie chciało iść z taką kwotą i po drugie byłoby mi wstyd.

Z drugiej strony bank Pekao omijam jak ognia:
http://www.wykop.pl/link/817403/malma-makarony-kontra-pekao-s-a/

comments user
PMB

z tym rozmienianiem w bankach jest całkiem ciekawie, ja kilka lat temu potrzebowałem rozmienić 50 zł na 1 grosz. monety? Nie dało rady zrobić tego nie płacąc – po swojemu postanowiłem obejść ich wewnętrzne przepisy i rozmieniałem jednorazowo 2 zł za co nie brali opłaty. Trwało to pewien czas, ale nie spieszyło mi się a bank miałem po drodze z pracy do domu.