Uległem lobby pracy na etacie

No i nie wytrzymałem. Poszedłem do pracy na etacie.

Presja najbliższej rodziny, zwłaszcza żony, zmusiła mnie do podjęcia pracy na etacie. Ciągłe narzekania, że tylko siedzę przy komputerze albo zajmuję się rzeczami, z których owszem są pieniądze, ale nie stałe i pewne, przekroczyły próg mojej wytrzymałości.

Od listopada pracuję na etacie w małej ale przyjaznej firmie, gdzie za niewielkie pieniądze zajmuję się tym co lubię. Poza tym przeprowadziliśmy się z rodziną obok mojego nowego miejsca pracy. Droga zajmuje mi około 5 minut. Dzięki temu mam nadzieję, że znajdę jeszcze czas na własne interesy…

Z przeprowadzką wiążą się duże dodatkowe koszty, o czym postaram się napisać niebawem (może jak już będę miał podłączony Internet w domu).

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

5 komentarze

comments user
Tler

A może żonę lepiej wysłać?

I możesz powiedzieć jaką fundację założyłeś?

PS. Daj możliwość linkowania jako nick, to będziesz mieć więcej komentarzy. Będę zmuszony wstawić w ten sposób: pomysł na biznes
🙂

    comments user
    Okazyjny Blog

    Od pewnego czasu śledzę Twego bloga i też jestem ciekaw tej fundacji…

comments user
Biedny Ojciec

To ja coś pisałem o fundacji? 😛

Moja fundacja zajmuje się edukację ekonomiczną.

Ma się dobrze, choć w związku z podjęciem pracy etatowej może jej się pogorszyć.

comments user
Artur Nawojski

Podlączony internet? Gaweł ma najtańszą neostradę, Paweł korzysta z Aero2 😉

comments user
startkariery.pl

Praca na etacie to bardzo rozsądna decyzja i przecież nie ostateczna.
Dzięki stałym wpływom będzie miał Pan możliwość inwestowania w rozwój swojej strony. I tak powoli suwak czas-pieniądze będzie przesuwał się w stronę pieniędzy z własnej działalności. I wtedy można przejśc na swoje.
A zainteresowanych różnicą między praca na etacie a własną D.G. pozwolę sobie odesłać do artykułu: http://startkariery.pl/etat-czy-wlasna-firma/
Etat ma swoje plusy:)