Witaj Świecie

Zakładam dziś tego bloga, w celu realizacji oraz weryfikacji celów jakie sobie postawiłem.

Decyzję o prowadzeniu swojego dziennika podjąłem po trafieniu na bloga www.cel-6zer.blogspot.com. Zauważyłem, że tamten blogger ma podobne aspiracje do moich (oszczędzanie), z takiego samego powodu (spodziewa się dziecka).

Nie zamierzam nigdzie reklamować swojego bloga. Prowadzę lub prowadziłem kilkanaście stron oraz blogów, które były nastawione na odbiorców-czytelników. „Biedny Ojciec” jest bardziej po to, żebym sam się motywował i kontrolował swoje poczynania. A jeśli trafisz tu w poszukiwaniu inspiracji czy wskazówek, to będzie mi przyjemnie, że mogłem komuś pomóc.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.