Zwolnienie z poboru zaliczki na podatek dochodowy

Dostałem dziś odpowiedź z Urzędu Skarbowego na moje pytanie o możliwość nie potrącania zaliczki na podatek dochodowy:

„W odpowiedzi na Pana pytanie  informuję, że taka możliwość istnieje pod warunkiem, że uprawdopodobni Pan, że pobierane w ciągu roku zaliczki na podatek dochodowy będą niewspółmiernie wysokie w stosunku do podatku należnego za rok podatkowy.”

Czyli jednak można 🙂 Dalej można przeczytać w jakiej formie należy wnioskować o zwolnienie:

„Może Pan wystąpić do właściwego organu podatkowego z wnioskiem o zwolnienie płatnika z obowiązku poboru zaliczek na podatek dochodowy. Pisemny wniosek, powinien zawierać: 

  • dane wnioskodawcy: imię, nazwisko, adres zamieszkania oraz numer PESEL lub NIP,
  • datę sporządzenia wniosku,
  • wskazanie organu, do którego kierowany jest wniosek,
  • uzasadnienie wniosku poprzez wskazanie przyczyny powodującej, że pobrany przez płatnika podatek dochodowy byłby niewspółmiernie wysoki w stosunku do podatku należnego za dany rok podatkowy oraz dokumenty potwierdzające stan faktyczny,
  • dane płatnika : nazwa płatnika ,adres numer NIP,
  • podpis wnioskodawcy. „

Nie ma urzędowego wzoru formularza, jednak Urzędy Skarbowe zamieszczają przykładowe wnioski na swoich stronach internetowych.

Ja z takiego skorzystałem i przygotowałem wniosek o zwolnienie z poboru zaliczki na podatek dochodowy w 2013 roku w kwocie 1112 zł. Uzasadniłem to chęcią skorzystania z ulgi prorodzinnej oraz internetowej.

Urząd ma 14 dni na odpowiedź. Jeśli mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie to nie będę musiał czekać na zwrot nadpłaconego podatku dochodowego do połowy przyszłego roku, tylko odbiorę go razem z wynagrodzeniem za pracę w ciągu kilku miesięcy tego roku.

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

4 komentarze

comments user
Anonimowy

Przecież ulgę internetową zniesiono czyż nie?

comments user
Mała rzecz a cieszy

Ciekawy blog-przeczytałam cały i będę śledzić 🙂 znalazłam go przypadkiem w nominowanych do bloga roku 2012 zgłaszając swój 🙂

comments user
Biedny Ojciec

@Anonimowy
Wcześniej z niej nie korzystałem więc jeszcze mogę 🙂

@Mała rzecz
Dziękuję za słowa uznania 🙂

comments user
kubas89

Złóż PIT teraz na początku stycznia, a zwrot dostaniesz po 1-3 Tygodniach. Teraz „nie ma ruchu” więc szybko im to idzie.