Ostatnie dni na optymalizację podatkową

Jeszcze tylko do końca roku możesz podjąć działania, które wpłyną na zmniejszenie zobowiązań podatkowych. Przez te kilka dni masz szanse wpłynąć na zmniejszenie swojego podatku dochodowego za 2013 rok.

Wszystkie ulgi podatkowe i dochodowe szczegółowo opisałem wcześniej (w tym wpisie).

Co powinieneś zrobić, aby zmniejszyć swoje zobowiązania podatkowe i liczyć na zwrot części podatku dochodowego:

  1. Wypełnij i złóż w swoim Urzędzie Skarbowym formularz ZAP-3. Wskaż w nim numer kont bankowego, na który chcesz otrzymać ewentualny zwrot podatku. Dzięki temu zwrot dostaniesz szybciej oraz bez dodatkowych kosztów (Poczta Polska pobiera 5,20 zł plus 1% kwoty nadpłaty).
  2. Oddaj krew. Każdy litr honorowo oddanej krwi pozwala zmniejszyć dochód w zeznaniu podatkowym o 130 zł (podatek o 23,40 zł dla osób w I progu podatkowym).
  3. Załóż IKZE i wpłać pieniądze (nie więcej niż 4% Twojej składki emerytalnej, maks. 3-krotność średniej krajowej). Tyle samo odliczysz od dochodu, czyli zmniejszysz podatek o 18% kwoty wpłaconej do IKZE.
  4. Jeśli zamierzasz przekazywać w najbliższym czasie darowizny – zrób to jeszcze w tym roku i koniecznie przelewem. Dzięki potwierdzeniu zyskasz prawo do odliczenia jej od dochodu (podatek mniejszy o 18% kwoty darowizny).
  5. Rozważ złożenie w Urzędzie Skarbowym wniosku o zwolnienie z pobierania zaliczek na podatek dochodowy w 2013 roku. To dość żmudna procedura, od której US będzie Cię odciągał.

Przeczytaj też wcześniejsze artykuły „Jak uniknąć płacenia podatku dochodowego„, „Zawczasu pomyśl o podatkach” oraz „PIT-37 i ulgi podatkowe

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.