Plan "7 tysięcy w 7 miesięcy" ostatni etap

Od lutego realizuję projekt „7 tysięcy w 7 miesięcy”. Chcę zebrać 7 tysięcy złotych w okresie luty-sierpień, z przeznaczeniem na dodatkowe wydatki rodzinne, które mnie czekają w związku z przyjściem na świat mojego dziecka.

Do tej pory udało mi się uskładać niecałe 5 tysięcy złotych. Niestety z powodu nieprzedłużenia umowy o pracę, znacznie trudniej będzie mi dokończyć plan oszczędzania. Obecnie niemal całe dodatkowe dochody muszę wydawać na wydatki bieżące.

Aby wybrnąć z tej sytuacji, staram się możliwie maksymalnie ściąć nasze rodzinne wydatki bieżące (jednak na tyle, aby nie biedować). W lipcu wspólnie z żoną wydaliśmy ok. 2 tys. zł. W sierpniu planuję zmniejszyć nasze wydatki do 1500 zł.

Ponadto, szukam różnych sposób dorobienia choćby kilku złotówek W ubiegłym tygodniu odwiedziliśmy kilka antykwariatów, w których sprzedaliśmy nasze stare podręczniki szkolne (dostaliśmy po 3-6 zł za sztukę, w sumie 48 zł) oraz odwiedziliśmy punkt skupu makulatury (0,30 zł za kg, w sumie ok. 18 zł).

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

Jeden komentarz

comments user
kry

Bardzo mobilizujące jest to, że kombinujecie, jak zarobić każdą złotówkę. Waszym śladem powinni iść inni, a nie tylko czekać i myśleć jak zarobić przez neta. Bo przez internet można, przynajmniej w Polsce, jedynie dorobić, a nie zarobić.