Zarabianie w Internecie vol. 2 0 Pro Link

W związku z tym, że mój poprzedni wpis o zarabianiu w Internecie, wywołał niemało emocji i komentarzy, przygotowałem jego rozwinięcie, a raczej uzupełnienie o jeszcze jedno narzędzie.

Dla przypomnienia – wcześniej opisałem:

  1. Dobre Konto w Banku Millenium, które co miesiąc zwraca 3% wydatków sklepach spożywczych, marketach i stacjach benzynowych.
  2. System CPMProfit, który płaci za reklamę graficzną na naszej stronie lub blogu. Cena rośnie wraz z liczbą wyświetleń.
  3. Google AdWords, czyli najpopularniejszy system reklamy kontekstowej. Cena zależna od liczby kliknięć w reklamy.

Od niedawna korzystam też z usług serwisu ProLink. Oferuje on kupowanie i sprzedawania tzw. linków pozycjonujących. Są to linki tekstowe osadzone pomiędzy kilkoma słowami kluczowymi. Mają wpływ na pozycjonowanie strony.

Serwis ProLink daje możliwość kupowania oraz sprzedawania linków. To opcja zarabiania dobra dla tzw. ciułaczy blogowych, bo zyski ze sprzedania takiego linku na średnio-popularnej stronie oscylują wokół kwoty 50-60 groszy miesięcznie. Mnie osobiście najdrożej udało się sprzedać link za 8 zł miesięcznie, ale najczęściej są to kwoty rzędu właśnie 50-60 groszy miesięcznie za jeden link.

Poniżej zamieszczam aktualny skan z mojego konta w systemie:

Z tego co zauważyłem, na oferowaną cenę na sprzedaż linka tekstowego wpływ ma page rank strony, ilość unikatowych odwiedzin oraz liczba linków przychodzących.

Nie korzystałem natomiast z opcji kupna linków, celem wypozycjonowania własnej witryny. W końcu jestem tylko blogowym ciułaczem 🙂

Jestem zwykłym ojcem, który – jak wielu innych – zderzył się z rzeczywistością rosnących kosztów życia, obowiązkowych opłat i finansowych decyzji, których nikt nas wcześniej nie nauczył. Blog biednyojciec.pl powstał z potrzeby ogarnięcia domowego budżetu, szukania oszczędności tam, gdzie się da, i dzielenia się doświadczeniami, które sam zdobywam metodą prób, błędów i liczenia każdej złotówki. Nie jestem doradcą inwestycyjnym ani finansowym guru z Instagrama. Jestem praktykiem. Opisuję to, co sam sprawdziłem: jak nie przepłacać za ubezpieczenia, rachunki, samochód czy codzienne zakupy, gdzie szukać rabatów, jak ograniczać koszty i nie dać się naciągać marketingowym sztuczkom. Piszę prostym językiem, bez finansowego bełkotu, bo wierzę, że finanse osobiste mają być zrozumiałe dla normalnych ludzi. Celem bloga jest jedno: pomóc innym ojcom (i nie tylko ojcom) żyć trochę taniej, mądrzej i spokojniej, nawet jeśli portfel nie pęka w szwach. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz kilkaset złotych rocznie albo unikniesz kosztownego błędu – to znaczy, że biednyojciec.pl spełnia swoje zadanie.

2 komentarze

comments user
Dharoo777

Całkiem niezłe te wyniki jak na ciułacza. Też mam obecnie status ciułacza, ale ciułam z AdSense. Zastanawiałem się nad ProLinkiem, ale czytałem opinie, że nie wolno łączyć Adsense z ProLinkiem. Więc trzymam się Adsense. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Moje poczynania można obserwować na moim blogu.

comments user
Fanta Toure-Pasiciel

Powiem tam wpadam na bloga raz na jakiś czas a tu proszę zarobki Twoje rosną 🙂

Jeśli chodzi o prolink podobno z miesiaca na miesiąc zarabia sie coraz więcej.

I gratuluje PR 3 🙂

ja też odpaliłam swojego bloga i narazie staram sie wbić do top 10, co w moim przypadku bloga kosmetycznego wymaga wiele pracy .

co do pozycjonowania polecam seopilota pierwsze 30 dni jest za darmo – można wypróbować !!