W naszych portfelach znajduje się 33,6 mln kart płatniczych (w tym 27 mln debetowych i ponad 6 mln kredytowych). 
Uwzględniając tylko transakcje bezgotówkowe wychodzi, że każdą kartą dokonujemy średnio 1 transakcję tygodniowo, przeciętnie na kwotę 92 zł. A do wyboru mamy ponad 243 tysiące punktów handlowo-usługowcy, akceptujących płatności kartą.

Co ciekawe, liczba kart kredytowych systematycznie spada – od 2008 roku zrezygnowaliśmy z co czwartej z nich. Zdaniem analityków NBP wynika to z zaostrzenia przepisów banków, skutkującej odmowie wznowienia lub wydania nowej karty kredytowej (ja akurat wielokrotnie spotykałem się z sytuacją odwrotną, kiedy bank mnie zachęcał do utrzymania karty). Okazuje się jednak, że 16,9% zadłużeń na kartach kredytowych, to kredyty zagrożone.
Powyższe dane zaczerpnąłem z publikacji Narodowego Banku Polskiego „Informacje o kartach płatniczych – I kwartał 2013 r.
Od dłuższego czasu mam tyle kart, że nie mieszczą mi się w portfelu. Postanowiłem zrobić przegląd i zdecydować, które są naprawdę potrzebne (i godne miejsca w portfelu) a z których powinienem zrezygnować. Tobie również polecam taki przegląd.
Poniżej moja pełna talia kart. Te zaznaczone na czerwono są do usunięcia.
Karta Visa Dobre Konto (Bank Millenium) – po niekorzystnych zmianach w wypłacie moneyback przestałem z niej płacić. Wykorzystuję ją do wypłacania gotówki w bankomatach (wszystkie bezprowizyjne).
Karta Tanie Zakupy (Getin Online) – moja najnowsza karta, zwraca 10% za zakupy w supermarketach, sklepach spożywczych i monopolowych. Kosztuje 3,99 zł miesięcznie, ale i tak się opłaca. Od lipca to moja karta do zakupów spożywczych.
Karta Visa Electron <30 (Bank Zachodni WBK) – typowa karta do konta. Od kilku lat nie noszę jej w portfelu. W związku z założeniem konta Godnego Polecenia, niebawem zamknę konto <30 wraz z tą kartą.
Karta Kredytowa Visa Silver (Bank Zachodni WBK) – mam na niej wysoki limit kredytowy, a bank zaoferował mi 3% zwrotu za zakupy w supermarketach i sklepach spożywczych do końca grudnia. Zostawię ją w portfelu, bo negocjując przed jej terminem ważności można uzyskać ciekawe bonusy (moneyback i zwolnienie z opłaty rocznej).
Karta Kredytowa Visa Impresja (Bank Millenium) – karta bezpłatna, ale daje rabaty w kilku sklepach, m. in. 5% (w formie bonów) za zakupy w Carrefour (w piątki). Jednak do zakupów zacząłem wykorzystywać kartę z Getin Banku, więc z tej zrezygnuję przy najbliższej wizycie w oddziale banku.
Komfortowa Karta Kredytowa (Raiffeisen Polbank) – oferuje 0,75% zwrotu (minus 0,25% ubezpieczenia) od wszystkich transakcji kartą. Zamierzam z niej zrezygnować, gdyż korzyści są niewielkie oraz nie posiadam konta w tym banku i nie mam do niej wglądu online (co utrudnia mi kontrolę).
Karta Kredytowa Sygma Bank (Sygma Bank) – mam ją od marca i używam do zakupów paliwa. Oferuje 5% zwrotu za zakupy na stacjach paliw oraz różne bonusy. Jednak zwrot kończy się w sierpniu, więc pewnie z niej zrezygnuję.
Karta debetowa (Alior Sync) – w ogóle jej nie używam, bo konta w tym banku wykorzystuję do zakupów internetowych (5% zwrotu).
Karta przedpłacona (Bank Zachodni WBK) – dostałem jako nagroda w konkursie promocyjnym banku.
W sumie mam 9 kart, z których w ciągu miesiąca zamierzam odrzucić co najmniej trzy.
Sądzę, że w swojej kolekcji warto mieć karty, które:
  • oferują zwrot części wydatków za zakupy spożywcze (obecnie najlepszą na rynku jest karta Tanie Zakupy w Getin Online),
  • oferują zwrot części wydatków za paliwo (ponownie Getin Bank i Karta Paliwowa lub posiadana przeze mnie karta kredytowa Sygma Bank),
  • oferują zwrot za zakupy w internecie (tu wygrywa Alior Sync),
  • umożliwiają bezprowizyjne wypłaty ze wszystkich bankomatów w kraju,
  • ich używanie jest bezkosztowe,
Chciałbym mieć taką, która łączyłaby w sobie wszystkie powyższe funkcjonalności 🙂
A jakie karty Ty wykorzystujesz i polecasz?