Już drugi raz wpadł mi do głowy pomysł na prowadzenie działalności gospodarczej. Co myślicie o osobie, która pomaga w gospodarowaniu domowym budżetem?
Usługa „domowego doradcy finansowego” mogłaby wyglądać tak:

  1. Pierwsze spotkanie z klientem. Przedstawienie zasad pracy. Przekazanie instrukcji klientowi.
  2. Drugie spotkanie z klientem (po ok. miesiącu). Pierwsze podsumowanie i dokonanie poprawek w domowym budżecie.
  3. Trzecie spotkanie. Przedstawienie planu naprawy domowych finansów. Pobranie wynagrodzenia (może to być np. kwota półrocznych oszczędności w domowym budżecie po zastosowaniu się do propozycji doradcy).

To bardzo uproszczone przedstawienie mojej koncepcji, jeśli widzicie jakieś niejasności, to pytajcie w komentarzach. Pierwszy raz wpadłem na ten pomysł,m gdy przeczytałem, że w USA jest program telewizyjny, w którym prowadzący pomaga amerykanom w wychodzeniu z zadłużenia i kredytów.

Mam jednak pewne obawy co do takiego przedsięwzięcia. Myślę, że zdecydowana większość Polaków boi się ujawniać komukolwiek stanu swoich finansów osobistych. Widać to nawet po bloggerach, opisujących swoje inwestycje. Nie znam żadnego, kto podawałby kwoty swoich inwestycji w złotówkach (no, może APP Funds jest tu wyjątkiem).